Śnieżna Droga i Stegastein. Norwegia pod namiotem cz. 5.

Śnieżna Droga i Stegastein. Norwegia pod namiotem cz. 5.

Kolejny dzień naszej wyprawy z namiotem po Norwegii. Budzimy się na rano campingu Reed, jest 13 lipca 2016. Na campingu cicho i spokojnie.

IMG_0045

Przygotowujemy śniadanie, kawę i powoli zbieramy się do drogi.

IMG_0052

Opuszczamy camping i ruszamy  E39, potem jedziemy drogą nr 5. Tutaj mamy filmik z fragmentu przejazdu drogą E39  Droga nr 39

a tutaj droga nr 5  zobaczcie fragment drogi  🙂

Po przejechaniu kilku tuneli biegnących pod górami na drodze nr 5 wyjeżdżamy  w piękny, górski, słoneczny krajobraz. Zatrzymujemy się na chwilę i okazuje się, że za naszymi plecami z tyłu samochodu rozciąga się widok na lodowiec! To lodowiec  Bøyabreen. Nie mieliśmy pojęcia, że zobaczymy jeszcze inny lodowiec na naszej trasie 🙂

IMG_0071

IMG_0073

IMG_0077

Korzystamy z okazji i robimy zdjęcia, próbujemy też wody z lodowca.

IMG_0095

IMG_0103

Zauważamy ciekawostkę w postaci dwukolorowego potoku.To dwa strumienie jeden z wodą z lodowca i drugi – górski płyną obok siebie.

IMG_0101

Jedziemy dalej – przeprawiamy się promem relacji Mannheller-Fodnes . To krótka przeprawa, zdążymy pooglądać widoki, zjeść loda i zaraz trzeba wysiadać :). 

IMG_0108

IMG_0105

IMG_0106

Nieco dalej w okolicy Laerdal robimy postój na jedzenie.

IMG_0639

Potem kierujemy się do drogi FV243; naszym celem jest teraz przejazd górską,  widokową śnieżną drogą – Aurlandsvegen. Ta przebiegająca wśród górskich grzbietów droga znajduje się się pomiędzy miejscowościami Laerdal i Aurland leżącymi przy Sognefjordzie – najdłuższym fjordzie świata. Zastanawialiśmy się wcześniej, czy wybrać tę widokową drogę czy tez przejazd najdłuższym tunelem który przebiega w pobliżu z Laerdal  i biegnie drogą E16 , ale  – rodzinnie zdecydowaliśmy, że jedziemy Aurlandsvegen. Mająca status Narodowego Szlaku Turystycznego droga przed nami 🙂

WP_20160713_15_50_46_Pro

IMG_0663

IMG_0646

IMG_0675

IMG_0685

IMG_0677

„Droga Śnieżna” jest wąska, rzeczywiście niezwykle malownicza. Śniegu jest mniej, niż oczekiwałam w tym miejscu, ale to padające niezwykle często  tego roku deszcze mogą być przyczyną mniejszego zalegania pokrywy śnieżnej. Jednak śnieg jest i droga słusznie może być nazywana „śnieżną”.  Pogoda nie najlepsza, ale ważne, że nie leje i coś widać.

IMG_0648

IMG_0650

IMG_0661

Wspinamy się więc i po prawie 30 km jesteśmy na wysokości 1300 m n.p.m.

IMG_0688

IMG_0113

IMG_0117

IMG_0690

Nieco zjeżdżając dojeżdżamy w końcu do Stegastein – pięknego punktu widokowego – który bardzo chcieliśmy zobaczyć.

IMG_0120

IMG_0132

IMG_0138

Ta słynna platforma widokowa wygląda fantastycznie na tle wspaniałego krajobrazu.

WP_20160713_16_21_36_Pro

IMG_0123

WP_20160713_16_24_05_Pro

Podziwiamy widok na Aurlandsfjorden i okoliczne góry, ciesząc się, że wyszło słońce . Pogoda dopisała i mamy świetną pamiątkę.

WP_20160713_16_23_05_Pro

Asia cieszy się, że może zobaczyć miejsce, o którym była mowa na architekturze :).

IMG_0128

Zobaczcie jeszcze inne piękne widokowe drogi w Norwegii. Na zdjęciu poniżej zaznaczono je na czerwono:

IMG_0145

My tymczasem zjeżdżamy drogą E16  w dół do Aurland i Flam, mijamy znajome nam już statki, które widzieliśmy w Andalsness i nad Geiranger.

IMG_0730

IMG_0759

Przejeżdżamy przez Gudvangen,  potem jedziemy obok słynnej drogi Stalheimskleiva. Siedzę cichutko, jak mysz pod miotłą i nawet nie wspominam Arturowi o tej drodze. Wiem, że jest niezwykła  widokowo, ale nie jest przeznaczona dla samochodu, którym właśnie jedziemy …Tak więc może kiedyś, innym razem…zobaczymy.

Na razie E 13 kierujemy się do Oddy. Po drodze przemierzamy  kolejne tunele w tym jeden- vallaviktunnelen z podziemnym rondo. Jesteśmy pod wrażeniem.

IMG_0781

IMG_0798

Przejeżdżamy  mostem Hardanger Bridge i dojeżdżamy do miejscowości Kinsarvik.

IMG_0794

IMG_0151

Samochód, który wcześniej dawał znać, że coś jest nie tak, teraz „świeci jak choinka”. Zatrzymujemy się na stacji Esso. Jest 20.20. Artur diagnozuje samochód, czyta mu błędy i twierdzi, że możemy jechać dalej.  Uff! Już myślałam, że rozbijemy namiot przy drodze  i tu będziemy nocować. Jedziemy więc dalej wzdłuż  Hardangerfjordu, mijamy Tyssedal. Tu będziemy musieli wrócić chcąc wyruszyć na Trolltungę, ale to nie dziś. Na razie wjeżdżamy do Oddy i szukamy campingu. Znajdujemy. Dochodzi godzina 22.00 i wygląda na to, że camping jest prawie pełny – widzimy jak gorączkowo rozbijane są jeszcze namioty w wolnych – ostatnich miejscach. Na recepcji powiedziano nam, że możemy się rozbić gdziekolwiek znajdziemy dla siebie miejsce i szczęśliwi- znajdujemy takie miejsce – pomiędzy stanowiskami dla camperów i przyczep. Rozbijamy nasz namiot, podłączamy się do prądu i idziemy się kąpać. Rozliczać się mamy następnego dnia. Jest ok. Zmęczeni, ale szczęśliwi, że można odpocząć kończymy następny, przepełniony wrażeniami dzień.

Mapa naszej trasy:

 

0 Replies to “Śnieżna Droga i Stegastein. Norwegia pod namiotem cz. 5.”

  1. A dlaczego wasz samochod nie jest przeznaczony na Stalheimskleiva??moze nie wiesz,ale tam jest ruch jednokierunkowy i mozna tylko zjezdzac z gory na dol.Dlatego opcja by wspinac sie do gory autkiem wykluczona.Sam tam jadac w dol tez o tym nie wiedzialem i sie modlilem, by cos nie jechalo z przeciwnego kierunku,bo serpentyny sa tam rzeczywiscie bardzo waskie a droga stroma.Dopiero pozniej na dole widzac znak zakazu wjazdu od tamtej strony uswiadomilem sobie,ze niepotrzebnie sie tyle namodlilem:)
    Jak chcecie zobaczyc ile sniegu bylo w 2015 na snieznej drodze to moze wkleje link do mojej relacji.Chyba bylo troche wiecej .
    http://www.trip4cheap.pl/forum/relacje-skandynawia/norwegia-fiordywodospadyserpentynygory-i-trolle?page=6

  2. Widze,ze moj komentarz tutaj sie nie ukazal,wiec sprobuje jeszcze raz.
    Chcialem tylko napisac,ze serpentyn na Stalheimskleiva nie ma co sie obawiac,bo tam w odroznieniu n.p. do Trollstigen jest tylko ruch jednokierunkowy i mozna zjezdzac tylko z gory na dol.Sam o tym tam jadac nie wiedzialem i sie caly czas modlilem,zeby cos z dolu na gore nie jechalo:)
    a odnosnie snieznej dorgi, to rzeczywiscie rok wczesniej kiedy ja tam jechalem bylo chyba wiecej sniegu.
    Mozecie zerknac na moja relacje z tej trasy tutaj:

    http://www.trip4cheap.pl/forum/relacje-skandynawia/norwegia-fiordywodospadyserpentynygory-i-trolle?page=6

    Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *