Dolina Białej Wody

Dolina Białej Wody

Dolina Białej Wody znajduje się w Słowacji, a wejście do niej znajduje się tuż przy granicy z Polską, więc łatwo do niej dotrzeć. Dojechałam tu z Zakopanego busem i wysiadłam na Łysej Polanie. Wystarczyło przejść przez mostek i już byłam na początku szlaku prowadzącego przez dolinę.

Start z Łysej Polany i pierwszy odcinek trasy.

Z tablic informacyjnych wynika, że przez Dolinę Białej Wody prowadzą szlaki długodystansowe. Aby dotrzeć na Przełęcz Polski Hrebien potrzeba 5 godzin a do położonego w pobliżu szczytu Wychodna Wysoka ponad 6 godzin marszu w jedną stronę.

Jestem tu dość późno, bo przed 8 rano a przede mną długa trasa więc ruszam raźno przed siebie. Pogoda ma być dziś zmienna, z możliwymi opadami deszczu, więc wiem czego się spodziewać. Chcę dotrzeć na Polski Grzebień i Wychodną Wysoką – czy się uda? zobaczymy.

Początkowy odcinek ok. 3 kilometrowy to płaski szutrowy szlak, dostępny dla rowerów i wózków. Na tym etapie mijam zaledwie kilka osób.

Dochodzę do wiatki, gdzie spotykam małżeństwo zmierzające do Wychodnej Wysokiej. Oni już ruszają dalej, ja zatrzymuję się na śniadanie. Trochę żałuję że już idą, bo w oczach mężczyzny widzę, że jest apetyt na szczyt. Mogłabym mieć fajne towarzystwo na trasie. Może się spotkamy niedługo na szlaku? Zobaczymy.

Drugi etap – Polana Białej Wody.

Przechodzę przez drewniany most nad potokiem Białka i wchodzę na węższy szlak. Teren jest tu już bardziej urozmaicony.

Następny etap – gdzie rozpoczyna się właściwa część trasy – to Polana Białej Wody. Tu powoli otwierają się widoki na Tatry, jednocześnie nadciągają ciemne chmury. Będzie padać? Już teraz czy za jakiś czas? Takie pytania przechodzą mi przez głowę, ale ciekawość tego co przede mną na szlaku wygrywa i idę dalej.

Chwilę później po swojej prawej stronie, wśród drzew widzę drewnianą wiatę, drewniane podesty a na nich rozstawionych kilka namiotów. To obozowisko taternickie, podobno – jedyne takie miejsce w Tatrach Słowackich.

Wędruję dalej zielonym, urozmaiconym, wznoszącym się szlakiem. Jestem już na wysokości powyżej 1300 m.n.p.m. Mogę zobaczyć próg Kaczej Doliny

Po odwróceniu się za siebie widok na Dolinę Białej Wody. Ten fragment szlaku już za mną. Pomiędzy chmurami wygląda chwilami niebieskie niebo, może nie będzie tak źle z dzisiejszą pogodą?

Nadal wśród zieleni idę przed siebie – doganiam spotkaną wcześniej parę. Razem – wymieniając doświadczenia z górskich wędrówek i podziwiając widoki wędrujemy ku następnym atrakcjom Doliny Białej Wody.

Niebieski szlak prowadzi teraz po kamieniach, wśród skał. W tej okolicy otoczenie będzie coraz bardziej surowe, kamieniste. Jesteśmy coraz wyżej, niedaleko już do Litworowego Stawu.

3 etap – Okolice Litworowego Stawu.

Litworowe Pleso

Litworowe Pleso znajduje się na wysokości 1860 m.n.p.m. w przepięknym otoczeniu gór, które teraz toną w chmurach. Bezpośrednie otoczenie stawu zaskakuje roślinnością, która kontrastuje ze skalistą okolicą. Ilość kwiatów urzeka :)

Choć dotarcie do Litworowego Stawu wymaga nieco wysiłku to warto go podjąć ponieważ czekają tu tak piękne widoki :)

Za nami już spora część trasy. Idąc wyżej po kamiennych stopniach zostawiamy za sobą Litworowy Staw i jego piękne przyrodnicze otoczenie. Dalej już górsko i surowo., ale nadal pięknie.

4 etap – Wejście na przełęcz Polski Grzebień.

Mijamy Zmarzły Staw i dochodzimy do Zmarzniętego Kotła na wysokość ok 2089 m.m.p.m. i rozwidlenia szlaków. Po lewej stronie szlak prowadzi na na Przełęcz Rohatka (Prielom) 2290 m.n.p.m.

Słyszę, jak luźne kamienie osuwają się na tym odcinku szlaku spod butów jakiegoś turysty.

Przed nami podejście pod Przełęcz Polski Grzebień. Szlak w tym miejscu jest wzmocniony drewnianymi stopniami, aby ustabilizować skalne podłoże. Za nami piękny widok na Zmarzły Staw. Chwilę później jesteśmy na Przełęczy. Wietrznie i zimno.

Zmarzły Staw

Na Przełęczy Polski Grzebień.

Po chwili na Przełęczy ruszam za żółtymi znakami szlaku w kierunku Wychodnej Wysokiej. Nisko spływające chmury i odgłosy burzy dochodzące od strony Doliny Wielickiej rewidują moje plany. Obawiając się pogorszenia pogody zaczynam szybko schodzić w dół do Zmarzłego Stawu, który teraz ledwo widać.

Powrót – tą samą trasą do Łysej Polany.

Po zejściu niżej chmury trochę ustępują i znów widzę Litworowy Staw a za nim w oddali próg Ciężkiej Doliny i Ciężki Staw.

Mijam Litworowe Pleso i po kamieniach szybko schodzę w dół. Niedługo potem znów jestem wśród oszałamiającej roślinności Doliny Białej Wody.

Kwitnąca Dolina Białej Wody.

Mniej więcej w tutaj spotykam turystę schodzącego z góry, który – jak mi chwilę później powiedział – jeszcze niedawno biegał po górach, teraz po nich z zamiłowaniem chodzi. Razem w szybkim tempie schodzimy do Łysej Polany. Dzięki temu sympatycznemu towarzyszowi na szlaku, zejście nie było takie żmudne, a deszcz złapał nas już na płaskim, szutrowym odcinku trasy.

Podsumowanie

Reasumując- ta licząca ponad 26 km trasa rzeczywiście wymaga kondycji a i zejście tym samym szlakiem jest dość mozolne, jednak zdecydowanie warto. Należy jednak wziąć pod uwagę swoje możliwości, aby nie nocować na szlaku :) Warto też wyjść wcześniej na szlak, aby mieć więcej czasu do dyspozycji przed zachodem słonca.

Dolina Białej Wody zrobiła na mnie ogromne wrażenie. To jedna z najpiękniejszych tatrzańskich dolin a w odróżnieniu od sąsiedniej – leżącej po polskiej stronie Doliny Rybiego Potoku – spotkacie tu dużo mniej osób na szlaku. Piękna przyroda, wspaniałe krajobrazy i mniejsza ilość turystów to bezsprzeczne atuty Doliny Białej Wody, dlatego z przyjemnością za jakiś czas do niej wrócę.

Mapę i profil wysokości znajdziecie poniżej.

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.2633030,20.1148510;49.2379340,20.1007210;49.1911690,20.1167890;49.1741080,20.1395510;49.1734760,20.1403430;49.2633030,20.1148510#49.22547/20.11567/12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *