Sprzęt campingowy na naszych wyprawach.

Sprzęt campingowy na naszych wyprawach.

Jaki sprzęt campingowy wybieramy na nasze wyprawy i podróże? Z czym jeździmy i jak odpoczywamy?

Dziś parę słów na temat tego z czym podróżujemy i czym kierujemy się przy wyborze opcji noclegowej podczas naszych wypraw.

Gdy rozpoczynaliśmy naszą przygodę wiele lat temu mieliśmy do dyspozycji niewielki, dwuosobowy namiot. Już wtedy byliśmy zgodni, że pole namiotowe czy camping to coś dla nas i świetnie się czujemy przygotowując sobie przysłowiowe „śniadanie na trawie” :)

Międzyzdroje 1991 r

Na camping w Międzyzdrojach w 1991 roku przyjechaliśmy pociągiem z plecakami i namiotem. Nie mieliśmy stolików ani krzeseł :)

Później ten pierwszy, malutki namiot po powiększeniu się rodziny zamieniliśmy na większy.

2008 r

Stopniowo przybywało też drobnego sprzętu. Pojawiły się materace, stoliki i krzesła, pojawił się większy, wygodniejszy namiot.

Z namiotem podróżowaliśmy po Polsce i za granicą. Spędziliśmy w ten sposób nie jeden urlop nad polskim morzem, a także w słonecznej Italii czy też kapryśnej pogodowo pięknej Norwegii. Lepiej sprawdzał nam się rozłożony na kilka dni w danym miejscu. Wygodniej było rozstawić namiot i odbywać wycieczki w okolicy , ale nie zawsze było to możliwe. Codzienne składanie i rozkładanie namiotu podczas objazdówki po Norwegii było dość uciążliwe, szczególnie, jeśli przebiegało w deszczu.

Taki jednak był wtedy plan: zobaczyć dużo atrakcyjnych miejsc w Norwegii mając niewiele czasu. Udało się, ale coś za coś… Wrażeń było tak wiele, że trudno było je poukładać w głowie :)

Poniżej kilka „namiotowych” wspomnień z podróży.

We Włoszech na campingu Talamone w południowej Toskanii 2013

W Norwegii podczas wyjazdu w 2016 roku

Na campingu Geiranger
Camping Andalsnes
Camping Odda w Norwegii

W Norwegii podczas podróży po Parkach Narodowych w 2017 roku

Poniżej w Polsce nad morzem na campingu Róża Wiatrów w Darłówku.

Czasem jeździmy również z przyczepką namiotową. Zdecydowaliśmy się na jej kupno ze względu na większy komfort i to zarówno podczas samego rozkładania- bo to dosłownie chwila, jak i podczas samego pobytu na campingu. Taka przyczepka mieści w sobie wygodne dwa podwójne łóżka z materacami. Wyżej położona podłoga pozwoliła swobodnie pod spodem przepływać wodzie podczas oberwania chmury we Włoszech, a materiał z którego jest wykonana ochronił przed wnikaniem wody do środka. Po zamontowaniu dodatkowych przedsionków można uzyskać spore miejsce, które sprawdza nam się na dłuższych i krótszych wyjazdach.

Na Camp 66 w Karpaczu w wersji podstawowej podczas krótkiego wyjazdu

Przyczepka przed rozłożeniem… i po :)
Camp 66 w pobliżu Karpacza

Na polu namiotowym w Pogorzelicy nad morzem w Polsce

Na campingu Wimmer w Austrii nad jeziorem Achensee

Camping Wimmer Austria.

Na włoskim campingu Mediterraneo podczas rozkładania :)

Na campingu Mediterraneo nad Adriatykiem spędziliśmy sporo czasu, więc zasadnym było dołożenie dodatkowej przestrzeni mieszkalnej :)
Pamiętne deszczowe lato 2014 i camping Mediterraneo nad Adriatykiem. Przyczepa namiotowa dała radę :)
Wnętrze dodatkowego zabudowanego przedsionka naszej namiotowej przyczepy.

Podczas podróży po Włoszech w 2015 roku 1 dzień spędziliśmy w Asyżu. Zatrzymaliśmy się na na campingu na 1 noc, więc tylko rozłożyliśmy przyczepkę do spania bez przedsionków.

Podczas tych samych wakacji tydzień spędziliśmy na jednym miejscu na campingu Cesenatico więc dla wygody rozłożyliśmy więcej sprzętu :) Tak samo zrobiliśmy na campingu Le Pianacce w Toskanii skąd odbywaliśmy ciekawe wycieczki po okolicy.

Jakiś czas temu w naszej „campingowej flocie” pojawił się również camper.

Duże wahania temperatury podczas naszych norweskich podróży z namiotem wyjazdu sprawiały, że siłą rzeczy nasz wzrok padał na kampery, w których wygoda podczas zimniejszych czy deszczowych dni była nieporównywalna. Gdy więc nadarzyła się okazja skorzystaliśmy natychmiast i trochę – dziełem przypadku, trochę szczęścia – staliśmy się i my właścicielami kampera.

Testowaliśmy go w Norwegii zimą i latem w 2018 roku.

Zimą w Roros w Norwegii .
W Norwegii nad jeziorem Gjevilvatnet

Kamper doskonale sprawdził się również w upalnych Włoszech w 2019 roku. Korzystaliśmy wtedy zarówno z campingów jak i możliwości spania na parkingach . Doceniamy jego wygodę i możliwości jakie oferuje.

widok na włoskie Dolomity

Nasz „camperek” zwiedził z nami piękne miejsca i doskonale radził sobie na wymagających drogach w Dolomitach czy stromych wiejskich drogach w środkowych górzystych Włoszech.

Poruszanie się kamperem daje możliwość zatrzymania się poza campingiem co jest zaletą podczas podróży objazdowej lub krótkiego wypadu w poszukiwaniu ciekawego miejsca do odwiedzenia.

Przy Narodowym szlaku turystycznym Gaularfjellet w Norwegii
Sylwester na campingu Polana Sosny

Wybieramy camping lub pole namiotowe by być bliżej natury. Po wielu miesiącach spędzonych w murach mamy ochotę na zmianę, na bliższy kontakt z przyrodą a urlop z noclegiem na campingu lub nawet poza nim – gdy jest taka możliwość zdecydowanie temu sprzyja.

Campo Imperatore we włoskim Abruzzo 2019 r.
W pobliżu lodowca na campingu Høyseth
Odpoczynek na campingu Odda przez wyprawa na Trolltungę w 2016 r
Camping Marmolada w Canazei i świętowanie udanego pobytu w Dolomitach w 2019 r

Z każdym rodzajem sprzętu, jaki wykorzystujemy wiążą się świetne wspomnienia. Mimo upływu lat nie mija nam ochota na spędzanie wolnego czasu na łonie natury, zaś campingi wykorzystujemy jako bazę noclegową i wypadową. Nasze córki podróżując wraz z nami zobaczyły wiele ciekawych miejsc, spędziliśmy razem świetny czas i sprawdzaliśmy się w różnych sytuacjach, które przydarzały się na trasie.

Mamy też doświadczenia z odpoczynkiem na campingach bez swojego sprzętu turystycznego, ale o tym napiszę w osobnym poście.

Testujemy i sprawdzamy różny sprzęt przeznaczony do spędzenia czasu na campingu i mam takie oto przemyślenia. W sieci toczy się wiele dyskusji na temat wyższości kamperów nad przyczepami kempingowymi i odwrotnie. Każdy z tych sprzętów ma wady i zalety i już indywidualnie należy zastanowić się, czego nam tak naprawdę trzeba ? Uważam, że najlepszy sprzęt nie zastąpi prawdziwego ducha caravaningowego czy campingowego. Bowiem nie to jest najważniejsze czym i z czym jeździsz, ale jakim jesteś człowiekiem, a najlepszy sprzęt to ten, który aktualnie posiadasz :)

Bywa, że w ramach skromnych środków podróżuje się w bardzo prosty sposób z minimum sprzętu i spędza się fantastycznie czas z bliskimi, nawiązuje się prawdziwe przyjaźnie i taka forma odpoczynku wpisuje się na dłużej, a bywa, że kupiony za bardzo duże pieniądze sprzęt okazuje się zupełną pomyłką i po pierwszym wspólnym wyjeździe nikt nie chce tego powtórzyć.

Sprzęt campingowy i caravaningowy jest coraz popularniejszy w Polsce. Obserwujemy, jak rośnie liczba entuzjastów tego rodzaju formy podróżowania i odpoczywania. Wszystkim życzymy dużo frajdy, świetnych wrażeń i koleżeńskich spotkań w trakcie podróży.

Pamiętajmy jednak o prawie każdego do swej prywatności oraz zabierania własnych śmieci ze sobą by miejsce które opuszczamy było nadal miejscem, w którym chce się odpoczywać.

Dajcie znać w komentarzu jakie macie doświadczenia i wspomnienia z waszych wyjazdów :) Do zobaczenia na trasie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *