Passo Giau – Cinque Torri.

Z popularnej przełęczy Passo Giau powędrujemy dziś urozmaiconą trasą do przełęczy Passo Falzarego, odwiedzając po drodze Cinque Torri. Wędrujemy w czwórkę z Niną, Elą i Patrykiem. Po kilku zdjęciach z widokiem na Ra Guzelę – charakterystyczny szczyt górujący nad Passo Giau ruszamy szlakiem 443.

Passo Giau-Cinque Torri.

Towarzyszą nam piękne widoki. Idziemy wśród skał i zieleni i nie napotykamy trudności na drodze. Dochodzimy do punktu oznaczonego jako Forame. Odchodzą tu szlaki – w lewo nr 438 prowadzący przez ferratę Guzela do schroniska Nuvolau, w prawo sentiero 444 prowadzi w kierunku Malgi Giau. My natomiast idziemy prosto przed siebie nadal szlakiem 443.

Po podejściu zakosami pod Crepe di Ronde kierujemy się do schroniska Cinque Torri na kawę i ciasto. Trzeba przyznać, że wszystko smakowało znakomicie a widoki wokół były fantastyczne.

Cinque Torri.

Ze schroniska Cinque Torri idziemy wygodnym, szerokim szlakiem do Cinque Torri – 5 wież.

Cinque Torri warto odwiedzić z kilku powodów. Skalne wieże przyciągają turystów, wspinaczy i amatorów historii. Są tu pozostałości po walkach włosko-austriackich z 1 wojny światowej. Okopy, Stanowiska strzelnicze, baraki. Otwarte Muzeum z tamtych czasów, a tuż obok współczesne stanowiska do wspinania. Jest więc sporo turystów, bo to ciekawe miejsce , które jest łatwo osiągalne także kolejką. W 2019 roku byliśmy tu po raz pierwszy. Odwiedziliśmy również pobliski szczyt Lagazuoi https://www.campingowo.com.pl/cinque-torri-i-lagazuoi-dolomitowe-okopy-tunele-i-piekne-widoki/

Teraz podchodzimy do schroniska Scoiattoli. Tuż obok jest kolej linowa prowadząca na dół, my jednak tym razem wędrujemy pod górę do przełęczy Nuvolau.

Na przełęczy Nuvolau na wysokości 2413 m. n.p.m. znajduje się schronisko Averau. Tu w dół schodzą szlaki, którymi można wrócić na Passo Giau, więc w ten sposób można zamknąć pętlę by wrócić do swojego środka transportu. My teraz powędrujemy jednak dalej do przełęczy Falzarego.

Kierujemy się szlakiem 441 . Najpierw przechodzimy pod stromymi ścianami Averau, następnie przez przełęcz Averau schodzimy cały czas w dół.

Niżej znów jest zielono i takie połączenie zieleni i gór lubię najbardziej. Krajobraz pięknie jeszcze dopełnia niewielkie jeziorko Lago de Limedes. Stąd już blisko do przełęczy Falzarego naszego punktu docelowego dzisiejszej wędrówki.

Podsumowując, nasza trasa liczyła w przybliżeniu 10,5 km. Trasa bardzo urozmaicona krajobrazowo. Choć nie ma na niej większych trudności, przyda się momentami pewny krok i trochę obycia w górach, gdyż podłoże pod stopami momentami skaliste, momentami sypkie, czasem stromo w górę, czasem w dół.

Na koniec mapa naszej wędrówki

Podobał Ci się ten wpis?

Jeśli chcesz nas wesprzeć, będzie nam bardzo miło, jeśli postawisz nam przysłowiową „kawę” :)



Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *